Wpisy użytkownika Marlena Mars S.A.R.S z dnia 15 marca 2011

Liczba wpisów: 2

maniana023
 
brunomars.blog.onet.pl/
Jak już wiecie wczoraj odbył się już 2 koncert Bruna na którym byłam. Szczerze mówiąc, pierwszego razu nic nie przebije. Rozmawiałam z nim, było pięknie. Tym razem jak już niektóre dziewczyny wiedzą, już tak nie ma. Ale może lepiej zacznę od początku. Pociąg miałam 12:29 więc wraz z koleżanką która mi towarzyszyła i mamą byłyśmy tam nieco wcześniej. Przyjechał pociąg, wsiadłyśmy. Po ok. godzince byłyśmy w Londynie. Ale gdzie teraz ? No właśnie. Kupiłyśmy małą mapkę, mama wzięła ją do ręki i szukała miejsca. Od początku był mały problem ponieważ mama miała inny adres i ja miałam inny adres. Jednak zdecydowałyśmy się pojechać przez wyznaczone przeze mnie miejsce. Był to wielki błąd ponieważ to nie było to miejsce. Krążyłyśmy tak jeszcze po Londynie przez jakiś czas, kiedy mama powiedziała że dość, idziemy na taxi. Droga taksówka jak to w Londynie bywa, zawiozła nas praktycznie pod sam klub Koko w którym miał się odbywać koncert. Już z daleka widziałam nie mało ludzi, miałam nadzieję że stoją oni na kogoś innego. Jednak myliłam się. Ta kolejka była na Bruna. z tego co policzyłam było przed nami jakieś 40 osób a byłam tam ok. 15. Ustawiłam się w kolejce, wpadłam w wielki foch. Foch na mamę oczywiście że to jej wina że już tyle ludzi. Oczywiście czułam się głupio ponieważ to ja znalazłam nie ten adres. Nadal w fochu nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Wiedziałam że nie ma szans być w pierwszym rzędzie więc wraz z koleżanka poszłyśmy tam nieco dalej gdzie stało kilka dziewczyn. Gadały z jednym z organizatorów jednak ten im za dużo nie chciał powiedzieć. Wtedy pomyślałam że napewno tutaj nie będzie wysiadał tylko gdzieś z tyłu. Więc ta zrobiłam. Poszłyśmy od tyłu i nagle co widzę ? Nie, nie Bruna. Ale podjeżdżające auto w którym on siedzi. Poczułam się świetnie, bo myślałam że to kolejna szansa dla mnie, a w sumie dla nas ponieważ chciałam wziąć autograf nie dla siebie tylko dla Polskich fanek, ponieważ wiem jak wiele ich jest. Ale. Zawsze musi być to ale. Drzwi się otworzyły, wyszli z niego kilka ochroniarzy a następnie Bruno który wysiadł i w 2 sekundy znalazł się w środku klubu. Co zdążyłam zobaczyć ? Jak zasłania się kapeluszem. Ale przed kim ? Oprócz mnie i koleżanki było zaledwie kilka dziewczyn. Po Brunie wyszli chłopaki z zespołu. U nich też było kilka sekund i ich nie było. Ale ciekawostka, nie było z nimi Philipa ! Byłam wkurzona. Jedna z dziewczyn zaczepiła jednego kolesia który został. Był on również jednym z organizatorów. Od tego zaczęła ? Od wrzeszczenia na niego. Ale wiecie co ? Naprawdę miała powód. Ona wraz z innymi koleżankami czekały na Bruna całą niedzielę i również wczorajszy dzień. A ten po raz kolejny po prostu uciekł. Udało mi się nagrać ten moment, później podam wam linki itp. Gościu mówił że to przed paparazzi i innymi. No ale przecież tu nikogo nie było oprócz kilku dziewczyn ! Dobra, zaproponował iż może przekazać mu wiadomość. No dobra. Dałam mu książkę fanowską którą dla niego zrobiliśmy. Obiecał mu przekazać. Wtedy ten również udał się do środka. Przez ten czas cały czas mama do mnie dzwoniła, a ja ciągle nie odbierałam. W końcu zdecydowałam się odebrać. Powiedziała że Philip jest tam od drugiej strony, gdzie kolejka była. Więc szybko się zerwałam i pobiegłam w nadziei że jest z nim Bruno. Myliłam się. Stał sam Philip. Właśnie wrócił z zakupów i sam zaczepiał ludzi w kolejce. Pomyślałam sobie że chociaż ten ma uczucia. Kilka dziewczyn do niego podeszło. Ja oczywiście też. Gdy już mogłam z nim porozmawiać, spytałam się czy może mnie pamięta z ostatniego razu, powiedział że tak jednak wiedziałam że do końca nie był pewny. Miałam ten stres, a zawsze gdy mam stres zabawnie się chwieję. Było tak i tym razem. Spytałam się Philipa czy mogę prosić o zdjęcia ( nadal się chwiałam ) a ten zaczął się śmiać i mnie parodiować, przy czym odpowiedział że nie ma sprawy. xD Ustawiłam się z koleżanką i mama zrobiła nam zdjęcie które zobaczyć można poniżej relacji. Dobra, Philip poszedł więc ja z powrotem poszłam na tył, zostawiając mame w kolejce. Byłam ja, koleżanka i dwie dziewczyny. Obydwie były starsze od nas. Jedna miała 20 lat a druga 18 lat. One tak samo jak ja, były Marsoholiczkami. Oczywiście miło nam się rozmawiało. Stałyśmy tam z 3 godziny cały czas gadając o Brunie. Najlepsze były to że zaczęłam opowiadać im jak to było ostatnim razem jak się spotkałam z Brunem. Że nie było żadnej olewki która była teraz. Wtedy jedna z nich spytała się czy to ja jestem tą dziewczyną z youtuba. Okazało się że widziała moje filmiki hahah :D No nic. Siedziałyśmy tak przez długi czas, aż w końcu przyszła pora na koncert. Ta druga dziewczyna była bliżej w kolejce niż my więc udało nam się być koło niej, dzięki czemu zyskałyśmy miejsca w drugim rzędzie. Gdy wszyscy się na hali zebrali, było cicho przez długi czas. Nagle wyszła na scenę dość skompo ubrana dziewczyna. Szczerze, nie mam pojęcia jak się nazywała. Była supportem. Robiła rap czy coś takiego. Była kiepska według mnie. Skończyła, wtedy nastała cisza na kolejną godzinę, co było bardzo męczące aby stać przez tyle czasu i ludzie na dodatek się pchali. Dobra. Wszedł Bruno ! Nareszcie. Zaczęło się od Bruna jak grał na tych instrumentach a następnie piosenka The Other Side. Zaśpiewał praktycznie wszystkie piosenki z albumu oprócz Talking To The Moon ale zamiast tego było Billionaire w wersji Bruna i Philipa. Najlepsze chyba były zabawne momenty z nim. Kojarzycie 6 times baby ? A więc było to w normalnej wersji oraz zwolnionej. Ach te jego ruchy ! Bardzo fajny był też moment w The Lazy Song.. Omg this is great w wersji Philipa xD Zresztą wszystko można obejrzeć na moim youtubie.O Bruno również mówił że jego płyta w Wielkiej Brytanii pokryła się platyną ! Po koncercie myślałam że udał mi się go spotkać no ale oczywiście nie. Za to kojarzycie Chipmunk ? Taki raper. On tam był z tyłu i mam z nim zdjęcia. Również obok nas przechodzili McFly więc miło było. Ogólna ocena ? Było fajnie, poza faktem iż Bruno nie chciał się za bardzo widzieć z fanami. PS podczas jednej piosenki do Philipa zrobiła serduszko z rąk, on odpowiedział mi tym samym < 33 . Okej. czas na zdjęcia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

maniana023
 
Jaime
Jaime.jpg


Tahiti
Tahiti Hernandez.jpg


Tiara --- ta po prawej "po lewej mama Bruna "Bernadette"
Tiara.jpg




Tiara,Tahiti , Presley.
x2_365d220.jpg